Review Giorgio Armani Eyes to Kill

75013150012874812_E9kEq2Ug_c

Opis producenta:

Tusz Eyes to Kill Excess jest bardzo czarny, zwiększa objętość rzęs i ma nadzwyczajne właściwości pogrubiające. Błyskawicznie podkreśla i nadaje makijażowi głębię – sprawia, że spojrzenie jest naprawdę zabójcze. Szczoteczka mascary dokładnie rozdziela i wydłuża rzęsy a jej formuła z Wax complex (mieszaniną twardych i miękkich wosków) zapewnia trwały efekt makijażu, przy jednoczesnym zachowaniu miękkości i lekkości rzęs.
Moja opinia:
Tusz bardzo mnie rozczarował. Według opisu producenta miał nadawać maksymalną objętość, wydłużać rzęsy itp. Tymczasem nie można powiedzieć o tym, że tusz jest zły jednak makijaż nim wykonany jest bardzo delikatny, subtelny. Plusem jest fakt, że nie skleja rzęs i ładnie je rozdziela, delikatnie wydłuża ( jednak niema mowy tu o żadnym spektakularnym wydłużeniu), nie kruszy się itd. ale to już chyba norma jeżeli chodzi o tusze do rzęs, tym bardziej że do tanich nie należy. Cena w perfumeriach to około 165 zł.
Efekt pogrubienia jest żaden i dużo lepiej sprawdzają się dużo tańsze tusze. Z niższej półki moim numerem jeden jest Bourjous clubbing za około 50 zł lub z wyższej DiorShow za około 145 zł.
Podsumowując:
Plusy:
– delikatny, subtelny makijaż
– nie skleja rzęs
– łatwy do zmycia
– wygodna szczoteczka
Minusy:
– wysoka cena ( około 165 zł)
– słabo wydłuża
– praktycznie nie pogrubia
– nie spełnia obietnic producenta
My opinion:
Ink me very disappointed. According to the manufacturer was give the maximum volume, lengthen eyelashes, etc. It can not be said for the fact that the ink is bad, however, the makeup is made of a very soft and subtle. The upside is that it does not stick lashes and separates them nicely, gently increases (but dumb question here about any spectacular extension), does not crumble, etc. but that’s probably standard when it comes to mascara, especially since the cost is not . Price in perfumeries to about 165 zł.
The result is neither bold and much better suited for a lot cheaper inks. On the lower shelf is my number one Bourjous clubbing for about 50 zł or higher Diorshow for about 145 zł.
Advertisements

Review M.A.C studio fix fluid, M.A.C blot powder pressed

IMGP6158

Firmy M.A.C chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, są to profesjonalne kosmetyki do makijażu z USA. Od niedawna dostępne w Polsce, niestety tylko w kilku największych miastach ( w Warszawie- Złote Tarasy, oraz Galeria Mokotów).

Niestety bardzo ciężko znalezć dokładny opis producenta w języku polskim. Studio Fix to jeden z najpopularniejszych fluidów, polecany do cery mieszanej, średnio kryjący. Bolt Powder Pressed to natomiast jeden z silniej matujących pudrów, który na długie godziny ma zapobiec świeceniu się twarzy.

Moja opinia:
Jeden i drugi produkt uważam za rewelacyjny.
Fluid bardzo dobrze kryje, nie tworząc przy tym efektu maski. Jest bardzo wydajny, do makijażu całej twarzy powinniśmy użyć od jednej do półtorej pompki (specjalną pompkę dokupujemy w sklepie M.A.C). Trzeba bardzo uważać, by nie przesadzić z ilością, gdyż wtedy makijaż staje się ciężki i nienaturalny. Konsystencja jest bardzo przyjemna w użyciu, bo nie jest ani zbyt gęsta, ani zbyt wodnista, dzięki czemu odczuwamy dużą łatwość w nakładaniu na twarz. Podkład ani nie wysusza skóry, ani jej nie przetłuszcza. U mnie idealnie sprawdził się do kompletu puder Blot Powder Pressed. Świetnie matowi skórę na wiele godzin, jest bardzo trwały, idealnie wykańcza makijaż. Moim zdaniem jeżeli chodzi o działanie matujące jest bezkonkurencyjny. Dzięki niemu nie odczuwałam potrzeby, by poprawiać makijaż w ciągu dnia, świetnie się sprawdza, nawet latem przy wyższych temperaturach.

My opinion:
One and a second product I think is brilliant.
Fluid very well hidden, without creating a mask effect. It is very efficient, to make up the whole face should be used from one to one and a half pump (pump dokupujemy special in store MAC). You must be very careful not to overdo the amount, otherwise the make-up is heavy and unnatural. Consistency is very pleasant to use, because it is neither too thick nor too watery, so we feel a large easy to apply on the face. Primer or dry skin, oily or not. For me, proved to be the perfect set of Blot Powder Pressed Powder. Great frosts the skin for several hours, it is very durable, perfect makeup finish. In my opinion when it comes to performance matting is unrivaled. Thanks to him I felt no need to fix makeup during the day, works great, even in the summer at higher temperatures.

Review Perfecta Dax Cosmetics polish sugar peeling

IMGP6173

Opis producenta:
Seria pielęgnacyjnych kosmetyków do ciała PERFECTA Spa wzbogaciła się o nowe peelingi cukrowe: czekoladowo-kokosowy i waniliowo-pomarańczowy. Po zmianie szaty graficznej do serii dołączył również znany peeling marcepanowy (wcześniej w serii PERFECTA Orient Spa). Peelingi, dzięki zawartości naturalnych kryształków cukru,  idealnie usuwają martwe komórki naskórka, nadają skórze jedwabistą gładkość i poprawiają  mikrokrążenie. Poza właściwościami złuszczającymi  kosmetyki  niwelują niedoskonałości skóry: peeling marcepanowy wygładza, czekoladowo-kokosowy ujędrnia, natomiast waniliowo-pomarańczowy działa antycellulitowo. Przyjemność stosowania kosmetyków potęgują apetyczne zapachy,  które poprawiają nastrój i działają relaksująco. W serii PERFECTA Spa znajdują się również balsamy, żele pod prysznic i dezodoranty antyperspiracyjne.

Moja opinia:
Niedrogi i bardzo dobry peeling do ciała. Bardzo przyjemnie pachnie, plus również za wygodne opakowanie.Używam go regularnie od roku, na zmianę z wersją czekoladową:) Próbowałam też innych, jednak żaden nie daje podobnego efektu gładkości. Należy raczej do mocniejszych peelingów, jest gruboziarnisty co mi osobiście bardzo odpowiada. Jedyny minus dałabym za nakładanie. W związku z tym, że jest bardzo gęsty trudniej się go nakłada. Przekłada się to jednak na efekt i wydajność za co w gruncie rzeczy daje dużego plusa.

My opinion:
Inexpensive and very good body scrub. Very pleasant smell, plus also a convenient opakowanie.Używam it regularly for a year, alternating with the chocolate version too 🙂 I tried others, but none of them gives a similar effect smoothness. Rather, the stronger peels, is coarse what I am very responsible. The only negative I would give the application. Therefore, it is very difficult to compact it requires. However, this translates into the result and performance for what, in fact, gives a big plus.

Review Wake Me Up RIMMEL fluid

IMGP6162

Niestety moim zdaniem, jeden z gorszych produktów Rimmela. Często używam zarówno podkładów, pudrów, jak i tuszy do rzęs. Lubię Rimmela za to, że ma niedrogie i dobre produkty. Tego jednak, nie da się powiedzieć o Wake me up.
Podkład jest dla mnie za tłusty. Faktycznie łatwo się nakłada, ale bardzo przy tym przetłuszcza skórę.
Krycie jest minimalne, a trwałość niestety też mocno odbiega od innych fluidów tej samej firmy.
Najbardziej odpowiadał mi Lasting Finish 16 hour wersja mineralna- był dla mnie wręcz idealny. Trochę gorszy, aczkolwiek też dobry był ten sam fluid w wersji nie mineralnej. Równie dobrze odpowiadał mi True Mach. Fatalny był Renew lift i stawiam go na równi z Wake me up.
Oczywiście wszystko zależy od cery i upodobań, dlatego stwierdzam że osoby które były zadowolone z Renew&Lift będą również zadowolone z Wake Me up, gdyż oba fluidy są bardzo do siebie podobne.

Unfortunately, in my opinion, one of the worst Rimmel products. I often use both primers, powder and mascara carcass. I like Rimmel for that is affordable and good products. This, however, can not be said of Wake me up.
Primer is too greasy for me. In fact, easy to apply, but with the very oily skin.
Opacity is minimal, and, unfortunately, too much life is different from other fluids from the same company.
I answered most Lasting Finish Mineral 16-hour version was almost perfect for me. A little worse, but also good was the same fluid version of mineral not. I might as well answer True Mach. Renew a fatal lift and put it on a par with Wake me up.
Of course, everything depends on the skin and tastes, so to say that people who are satisfied with the Renew & Lift will also be pleased with Wake Me up, since both fluids are very similar.

Review Hydra Beauty Creme CHANEL

19128

Moja przygoda z tym kremem zaczęła się od wizyty w drogerii w celu znalezienia dobrego kremu do mojej twarzy. W związku z wykonywaną pracą po zmyciu makijażu moja twarz jest szara, bez życia, mieszana i wrażliwa. Do tej pory używałam Estee Lauder Day Wear i byłam bardzo zadowolona, jednak po zużyciu dwóch opakowań moja skóra przyzwyczaiła się do niego i nie działał na mnie tak jak wcześniej.
Próbowałam różnych kremów z różnych półek i efekt nigdy nie był zadowalający. Biotherm mimo, że miał nawilżać moją skórę kompletnie tego nie robił, Vichy zostawiał jakąś dziwną warstwę na skórze a efektu rozświetlenia nie było. To samo z kremem Loreala, który również miał nawilżać, rozświetlać. Krem mimo fajnej konsystencji na twarzy okazywał się zbyt tłusty i zatykał mi pory. W rezultacie skończył jako balsam do ciała.
Ale wracając do kremu Chanel, jedyne co mnie odstraszało to cena w PL 278 zł za opakowanie 50ml. To było zbyt dużo gdyby krem okazał się kolejnym niewypałem.
Zaopatrzona w próbkę udałam się do domu  i po kilku użyciach (krem jest bardzo wydajny) stwierdziłam, że muszę go mieć.
W tym momencie jestem w połowie 50 ml opakowania, kremu używam 2 razy dzienni od około miesiąca. Efekty są bardzo dobre. Buzia jest rozświetlona od wewnątrz, nawilżona ale krem nie zostawia tłustej warstwy. Nie zatyka porów a drobne zmarszczki są jakby mniej widoczne.
Krem polecam dla osób takich jak ja, które nie mają dużych zmarszczek, ale mają raczej problem z tym, że ich twarz straciła blask i poszarzała. 

Z czystym sumieniem mogę polecić krem, a jeżeli odstrasza Was cena to polecam zrobić tak jak ja i kupić krem za granicą, gdzie jest dużo tańszy. Trzeba tylko uważać na podróbki.

My adventure with the cream began with a visit to the drugstore to find a good cream to my face. In connection with the work performed after washing my face makeup is gray, lifeless, mixed and sensitive. Until now, I used Estee Lauder Day Wear, and I was very happy, but after having used two packs my skin got used to it and it did not work for me as before.
I tried different creams with various shelves and the effect has never been satisfactory. Biotherm even though it was completely moisturize my skin did not, Vichy leave a strange film on the skin and there was no effect of illumination. It’s the same with cream loreal, who was also moisturize, illuminate. Despite the consistency of cream on her face fajnej turned out to be too greasy and clogged my pores. As a result, ended up as a body lotion.
But back to the cream Chanel, the only thing scaring me is the price of the EN 278 zł per pack 50ml. It was too much cream had turned out to be another dud.
Equipped with a sample I went into the house and after a couple of uses (cream is very effective), I found that I have to have it.
At this point, I’m in the middle of 50 ml container, the cream I use 2 times a day about a month. The effects are very good. Face is illuminated from the inside, moist but cream does not leave a greasy film. Do not clog pores and fine lines are less visible though.
The cream is recommended for people like me who do not have large wrinkles, but are rather a problem with the fact that they lost the sparkle and his face was gray.

With a clear conscience I can recommend the cream, and if you rate it scares recommend you do as I did and buy a cream abroad, where it is much cheaper. You just have to watch out for fakes.

Review Time Zone ESTEE LAUDER cream

tz_W17E_311x311_large

Krem nie zachwycił mnie. Faktycznie zmarszczki były jakby mniej widoczne, ale ten sam efekt osiągałam używając Day Wear Estee Lauder, oraz Hydra Beauty Chanel.
Do tego skóra nie wydawała się tak odżywiona i rozświetlona jak gdy używałam kremów wymienionych wyżej.
Krem dla mnie wydaje się być ciężki, zbyt tłusty, trudno się rozprowadza, jest bardzo oleisty i mocno przetłuszcza skórę. Jeżeli chodzi o konsystencję porównałabym go trochę do popularnego kremu NIVEA. Używając go miałam również wrażenie, iż nie nawilża dostatecznie skóry.
Być może krem jest idealny dla kogoś innego, ale u mnie nie zdał egzaminu i na pewno więcej go nie kupię.
Wydaje też mi się, że krem dobry jest dla dojrzalszej skóry niż moja, a największy minus daje za przetłuszczenie skóry (strasznie się błyszczy), nie daje uczucia ulgi i nie widać efektu detoksykacji o który tak mi chodziło.

The cream does not wowed me. In fact, if the wrinkles are less visible, but the same effect achieved using Estee Lauder Day Wear and Chanel Hydra Beauty.
To the skin did not seem so nourished and radiant as when I used the creams mentioned above.
Cream for me seems to be heavy, too greasy, it’s hard to spread, it is very oily and greasy skin tight. As far as consistency porównałabym it a little to the popular Nivea cream. Using it also had the impression that it is not sufficiently moisturize the skin.
Perhaps the cream is perfect for someone else, but for me not passed the exam and certainly do not buy more of it.
It seems to me that the cream is good for mature skin than mine, and the biggest minus gives a greasy skin (terribly shiny), it gives a feeling of relief and detoxification can not see the effect of that so I was looking for.

Review Day Wear ESTEE LAUDER cream

Estee_Lauder-Skin_Essentials-DayWear_Plus_N_C_Creme_SPF15

Krem jest fantastyczny, zużyłam już 3 słoiczki po 50 ml. Jedno opakowanie 50 ml starcza mi na około 2 miesiące stosowania rano i wieczorem.
Pierwszy plus to konsystencja, bardzo przyjemny zapach, krem ładnie się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Już po pierwszym użyciu skóra jest bardziej promienna, rozświetlona,wydaje się bardziej zdrowa i wypoczęta. Moim problemem jest przede wszystkim szara, ziemista cera, która różnie reaguje na zastosowane kosmetyki. Raz robi się sucha i wrażliwa, a za chwilę tłusta i wiecznie świecąca. Krem sprawdził się rewelacyjnie. Nie było efektu ściągnięcia skóry, miałam wrażenie że moja skóra się rozluzniła, krem błyskawicznie się wchłoną nie pozostawiając żadnej tłustej warstwy, która mogłaby powodować wypryski, maksymalnie ją odżywiając. Krem faktycznie świetnie sprawdza się dla młodych kobiet, żyjących szybko, w dużych miastach pełnych zanieczyszczeń. Drobne zmarszczki były mniej widoczne, skóra bardziej jędrna, ale przede wszystkim po zastosowaniu kremu moja buzia była zrelaksowana, promienna jakbym wróciła prosto z wakacji. Krem u mnie sprawdził się doskonale.

The cream is fantastic, I used already 3 jars of 50 ml. One pack of 50 ml is enough for about 2 months of morning and evening.
The first plus is consistency, a very pleasant scent, the cream absorbs nicely without leaving a greasy film. Even after the first use of the skin is more radiant, luminous, seems to be more healthy and rested. My problem is mainly gray, sallow complexion, which respond differently to applied cosmetics. Once it gets dry and sensitive, and in a moment forever greasy and shiny. Cream proved to be sensational. There was no effect of removal of the skin, I felt that my skin is loosened, the cream is absorbed quickly without leaving any greasy film that could cause eczema, nourishing it up. The cream actually works well for young women who live fast in big cities full of pollution. Fine lines were less visible, the skin more firm, but especially after using the cream my face was relaxed, radiant, as if straight back from holiday. The cream worked well for me perfectly.